Ciekawe, jak duży krok trzeba zrobić, by przekroczyć siebie. Jak dużo sił, czy może chęci, motywacji, on wymaga? I właściwie dlaczego chcemy być tam, gdzie tak naprawdę nas nie ma? Czy to ucieczka przed sobą? A przecież przekraczamy siebie po to, by stać się, jak mawiamy, lepsi, silniejsi, bardziej zwycięscy. Przekraczamy siebie, gdy siebie mamy dość. Gdy wady nasze zaczynają naprawdę wadzić, i to - o ironio losu - nam samym.
Przekroczyłam dziś coś w sobie. Zamknęłam oczy, zamachnęłam się, wysunęłam przed siebie stopę odzianą w twardego buta i nagle... ta stopa stała się naga. Przekroczona ja - ja jeszcze będąca tylko stopą - stała się przez chwilę cieniem, następnie ułamkiem światła i w przeciągu minuty stała się jak najbardziej materialną stopą świata. Bez obuwia. Co więcej - obuwie zniknęło też z drugiej nogi, niegdyś srogo obutej. Pomyślałam sobie, że to przecież krok w doskonałość. I wtedy zobaczyłam, że jeszcze tyle ubrań mam na sobie...
zapisać zapach...
sobota, 8 września 2012
czwartek, 2 lutego 2012
Zapach Myśli - I
Przełamuje się: stoi na krawędzi między-między. Nie wie, dokąd poleci. Nie wie, jaki będzie - świeży, buchający soczystością trawy o brzasku czy może zgnuśniały miękką sofą i nudną książką. Na razie jest mechanizmem - stukającymi w klawiaturę palcami, które szukają - liter? Mechaniczny zapach wprost z komputera. Zapach kodu binarnego: 1-0-1-0-1-0... Tak lub nie. Mechanizm postępowania: wstać - nie wstać; leżeć - nie leżeć; krzyczeć - nie krzyczeć; milczeć - ?
środa, 27 kwietnia 2011
Dla M.
Nauczyłam się nowego słowa. Pachnie zupełnie inaczej. Nauczyłam się go, by wyrazić nim wszystkie zapachy naszego świata. Jest w nim świeżość zielonej trawy, zapach lipy przy drodze do mojego domu, jest zapach pewnej letniej nocy i pewnego pożegnania, które było jednocześnie tak pięknym początkiem - początkiem nowego pięknego życia. Jest w nim wiadro pełne śliwek, które niosłam do domu, gdy Ty przyjechałeś, by mnie taką zobaczyć. Z wiadrem pełnym śliwek. Jest w nim zapach Twojego uśmiechu i Twojego pocałunku. Są w nim Twoje ramiona, które szczelnie otulają mnie całą - razem ze wszystkimi moimi dziwnościami. I jest w nim zapach czasu i Twoich oczu, kiedy ja zasypiam, a Ty patrzysz.
Nauczyłam się go tylko dla Ciebie i nie potrafię zapisać. Wyszepczę Ci je wprost do serca...
Nauczyłam się go tylko dla Ciebie i nie potrafię zapisać. Wyszepczę Ci je wprost do serca...
piątek, 18 marca 2011
Początkiem
Początek wiosny jest chyba dobrym, jeśli nie najlepszym, momentem na początek. Żaden zapach nie równa się zapachowi wiosny: pierwszych słonecznych dni, budzącej się do życia trawy, kałużom z pierwszego wiosennego deszczu, przylatujących z odległych krajów ptaków. I wcale nie mam na myśli tego astronomicznego początku wiosny. Bo wiosna zaczyna się w sercu, w pierwszym podmuchu ciepłego wiatru, który niesie ze sobą marzenia o słońcu. Już nie zimowe marzenia, ale całkiem realnie widziane marzenia...
Marzeniom rzućmy wyzwanie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)